Wakacje bez taryfy ulgowej dla środowiska czyli jak korzystać z urlopu w zgodzie z zasadami gospodarki obiegu zamkniętego
|
Wakacje kojarzą się przede wszystkim z odpoczynkiem, podróżami i spędzaniem czasu na łonie natury. To także czas, w którym chętnie zabieramy się za remonty i porządki w domach oraz na działkach. Malowanie ścian, wymiana mebli, porządkowanie garażu czy uprzątanie ogrodu to zajęcia, na które często brakuje nam czasu w ciągu roku. Zarówno wakacyjny odpoczynek, jak i dodatkowe prace sprawiają jednak, że funkcjonujemy trochę inaczej niż na co dzień. Są to dla nas sytuacje nietypowe, dlatego łatwiej możemy zapomnieć o zasadach, których przestrzegamy na co dzień. Podczas wakacyjnego wyjazdu możemy kupować więcej jednorazowych produktów, zostawiać po sobie odpady albo zużywać więcej wody. Z kolei podczas remontu możemy wyrzucać rzeczy, które można jeszcze wykorzystać, albo nie wiedzieć, co zrobić z pozostałościami materiałów budowlanych. W takich sytuacjach łatwo o błędy. Nie zawsze wynikają one ze złej woli. Często po prostu nie zastanawiamy się, czy nasze wakacyjne decyzje są dobre dla środowiska. Dlatego warto przypomnieć sobie zasady gospodarki obiegu zamkniętym (GOZ) i sprawdzić, jak możemy stosować je podczas urlopu i wakacyjnych remontów.
Czym właściwie jest gospodarka obiegu zamkniętego?
Gospodarka obiegu zamkniętego to sposób korzystania z produktów i surowców, w którym staramy się jak najdłużej utrzymać je w użyciu. Zamiast kupować, używać i wyrzucać, możemy korzystać z rzeczy wielokrotnie, naprawiać je, pożyczać, oddawać innym lub poddawać recyklingowi. Najprościej można to przedstawić jako zmianę myślenia: rzecz nie musi od razu stać się odpadem. Stary mebel można odnowić, ubranie przekazać innej osobie, a niepotrzebny sprzęt oddać do ponownego wykorzystania. Dzięki temu zużywamy mniej surowców i produkujemy mniej odpadów.
Zasady GOZ nie dotyczą więc wyłącznie fabryk i dużych przedsiębiorstw. Możemy stosować je również w domu, na działce i podczas wakacyjnego wyjazdu.
Wakacyjne wyzwanie nr 1: mniej jednorazówek
Podczas urlopu chcemy przede wszystkim odpocząć. Czasami wygoda wygrywa więc z ekologią. Kupujemy wodę w plastikowych butelkach, jedzenie w jednorazowych opakowaniach czy plastikowe sztućce. Pojedynczy produkt może wydawać się niewielkim problemem, ale jeśli takich produktów używają miliony osób, ilość powstających odpadów jest ogromna. Rozwiązanie jest proste. Na wyjazd możemy zabrać butelkę wielokrotnego użytku, torbę na zakupy, własny kubek czy pojemnik na jedzenie. Nie musimy dzięki temu rezygnować z wygody. Po prostu korzystamy z tych samych rzeczy więcej niż jeden raz. Podczas wycieczek szczególnie ważne jest również zabieranie swoich odpadów ze sobą. Dotyczy to plaż, lasów, gór i terenów nad jeziorami. Pozostawiona w naturze plastikowa butelka, opakowanie czy puszka nie znikają po zakończeniu wakacji. Mogą przez długi czas pozostawać w środowisku i stanowić zagrożenie dla ludzi i zwierząt.
Wakacyjne wyzwanie nr 2: remont z głową
Wakacyjny remont również może być wyzwaniem dla środowiska. Zanim wyrzucimy starą szafkę, krzesło czy półkę, warto zastanowić się, czy rzeczywiście nie można ich już wykorzystać. Czasami wystarczy je naprawić, pomalować albo zmienić ich przeznaczenie. Podobnie warto postępować z materiałami pozostałymi po remoncie. Nie zawsze trzeba wyrzucać to, co zostało. Resztki farby, drewna czy innych materiałów mogą przydać się podczas kolejnych prac. Jeśli czegoś nie potrzebujemy, możemy zapytać rodzinę, znajomych lub sąsiadów, czy ktoś tego nie wykorzysta. Świetnie sprawdzają się internetowe grupy, na których można oddać lub wymienić niepotrzebne rzeczy. Dzięki temu przedmioty, które dla jednej osoby są już zbędne, mogą być przydatne komuś innemu.
Szczególną uwagę należy zwrócić na odpady remontowe. Nie mogą one trafiać do zwykłego kosza na odpady zmieszane. W zależności od rodzaju odpadu trzeba je przekazać do odpowiedniego punktu zbiórki lub skorzystać z zasad obowiązujących w danej gminie.
Wakacyjne wyzwanie nr 3: nie marnujemy jedzenia
Wakacje to także czas spotkań, grillowania i częstszych wizyt w restauracjach. Łatwo wtedy kupić więcej jedzenia, niż jesteśmy w stanie zjeść. Tymczasem marnowanie żywności oznacza również marnowanie wody, energii i surowców potrzebnych do jej wyprodukowania, przetworzenia i transportu.
Dobrym rozwiązaniem jest planowanie zakupów i przygotowywanie takich ilości jedzenia, które rzeczywiście zjemy. Jeśli po grillu czy obiedzie zostaną nam produkty, warto je odpowiednio przechować i wykorzystać następnego dnia. Dzięki temu mniej jedzenia trafia do kosza.
Wakacyjne wyzwanie nr 4: oszczędzamy wodę i energię
Podczas urlopu łatwo zapomnieć o tym, ile wody i energii zużywamy. Długi prysznic, niepotrzebnie włączona klimatyzacja czy pozostawione przez cały dzień światło wydają się drobnymi sprawami, jednak powtarzane każdego dnia przez wiele osób mają znaczenie. Nie ma przy tym znaczenia, w jakim kraju jesteśmy. To, że nie jesteśmy u siebie i nie płacimy bezpośrednio za zużytą wodę czy energię, nie oznacza, że możemy korzystać z nich bez ograniczeń. Zasoby środowiska nie kończą się na granicy naszego domu, hotelu czy państwa. W hotelu, pensjonacie czy domku letniskowym możemy zachowywać się tak samo jak we własnym domu. Zakręcać wodę, gdy jej nie potrzebujemy, brać krótszy prysznic, wyłączać światło i klimatyzację przed wyjściem. Możemy również ograniczyć częstą wymianę ręczników i pościeli, jeśli nie jest ona konieczna.
Wakacyjny odpoczynek może być ekologiczny. Stosowanie zasad gospodarki obiegu zamkniętego podczas wakacji nie oznacza rezygnacji z przyjemności. Nie musimy całkowicie zmieniać swoich planów ani spędzać urlopu na ciągłym zastanawianiu się, czy robimy coś ekologicznie. Wystarczy zwracać większą uwagę na codzienne decyzje. Możemy wybrać pociąg zamiast samochodu, jeśli jest to wygodne i możliwe. Możemy zabrać własną butelkę na wodę, nie marnować jedzenia i segregować odpady. Podczas remontu możemy natomiast spróbować naprawić lub ponownie wykorzystać rzeczy, zamiast od razu je wyrzucać.
Wakacje są czasem odpoczynku od codziennych obowiązków, ale nie muszą być odpoczynkiem od odpowiedzialności za środowisko. Właśnie dlatego warto pamiętać o zasadach, które stosujemy na co dzień. Dzięki nim możemy cieszyć się urlopem, a jednocześnie ograniczyć ilość odpadów i zużycie cennych zasobów.
Gospodarka obiegu zamkniętego zaczyna się od naszych małych decyzji – także tych podejmowanych podczas wakacji.
Wakacje z GOZ będą mądre, przyjemne i przyjazne środowisku. Bo dobry urlop to taki, po którym dobrze jest nie tylko nam, ale także naszej planecie.
Autor:
dr hab. inż. Jerzy Wojciechowski – Uniwersytet Radomski, Wydział Transportu, Elektrotechniki i Informatyki.

